JUŻ PÓŁNOC NA ZEGARZE

W STARYM BARZE
SZARY KOT JUŻ W KĄCIE ŚPI
TAK SMUTNO I LENIWIE
MI BEZ CIEBIE PŁYNĄ NOCE PŁYNĄ DNI

KIEDY ŚWIATŁA JUŻ ZGASNĄ
ŚWIATŁA JUŻ ZGASNĄ
KIEDY WSZYSCY JUŻ ZASNĄ
WSZYSCY JUŻ ZASNĄ
TO ZAMYKAM SIĘ W SOBIE
TYLKO O TOBIE MYŚLĄC WCIĄŻ

PODUSZKA DOBRA WRÓŻKA
TWOIM GŁOSEM
CZUŁE SŁÓWKA SZEPCZE MI
I CHOCIAŻ CIĘ TU NIE MA
W MOJEJ GŁOWIE WCIĄŻ OBECNA JESTEŚ TY

KIEDY ŚWIATŁA JUŻ ZGASNĄ...


Wołojcies doktora goncies po znachora

Jantko przepod przez miednice
i wpod na gromnice

Chałpa sie poliła Maryna rodziła
Jantko wrescy w niebogłosy
bo trza golić włosy

Wrescy Jantko wrescy bo doktora ni ma
ale starsy sikawkowy podwijo rynkowy

Lyjcies po pierzynie a nie po Marynie
Trza jom wynieś na pole
niech rodzi w stodole

Piyńć straży zjechało coby jom ratować
Cało wieś sie gapiła jak Maryś rodziła

Ej w bólach rodziła bliźnioki powiła
Ej ciyntusy bliźnioki
bedom z wos strażoki