Szczyci się nią straż pożarna 

Każda wieś i każda gmina
W niej dla nowych wciąż pokoleń
Rok sią kończy i zaczyna

Na zabawy i wesela
Wciąż przyciąga ludzi mrowie
Zdarza się że jest w niej ciaśniej
Niż na przejściu w Kołbaskowie

Ref. Baluj z nami góralami
Szusuj w tańcu ósemkami
Nie mocz nosa bo na dechach
Nie wyrobisz z zakrętami

l nie żałuj że nie jesteś
W Sydney w Rio lub na Krecie
Bo na pewno bal w Remizie
To najlepszy bal na świecie

Rżnie orkiestra hit za hitem
W oczach widać błysk szalony
Po godzinie prawie każdy
W końcu pada wytrzęsiony

Ale wszystkich w mig ożywia
Chwila bardzo uroczysta
Humor wraca gdy podają
Flaki i golonek trzysta


CO BOSKIE BOGU A CO CESARSKIE TO CESARZOWI

ALE PO KASĘ WALĄ CESARZE CORAZ TO NOWI
W OGONIE DŁUGIM JEDEN ZA DRUGIM
ZA KIESZEŃ CO CHWILĘ RWIE
POWIEDZ CO ROBIĆ MÓJ DOBRY BOŻE
GDY CESARZ ZA DUŻO CHCE

GDZIE SIĘ PODZIAŁY NASZE PODATKI
GDZIE SIĘ ROZPŁYNĄŁ TEN CAŁY SZMAL
PEWNIE JAK ZWYKLE CHOCIAŻ TO PRZYKRE
POCIĄGIEM WIDMO ODJECHAŁ W DAL

ŻYCIE BY MOGŁO BYĆ TAKIE PIĘKNE I KOLOROWE
A TUTAJ TRZEBA ZE SWEJ KAPUSTY ODDAĆ POŁOWĘ
JA JESTEM GOLEC TY JESTEŚ GOLEC
JUŻ CORAZ TRUDNIEJ TO ZNIEŚĆ
WIĘC NIE MA WYJŚCIA MOŚCI CESARZE
DO WAS NIESIEMY TĘ PIEŚŃ

GDZIE SIĘ PODZIAŁY NASZE PODATKI . . .