Szczyci się nią straż pożarna 

Każda wieś i każda gmina
W niej dla nowych wciąż pokoleń
Rok sią kończy i zaczyna

Na zabawy i wesela
Wciąż przyciąga ludzi mrowie
Zdarza się że jest w niej ciaśniej
Niż na przejściu w Kołbaskowie

Ref. Baluj z nami góralami
Szusuj w tańcu ósemkami
Nie mocz nosa bo na dechach
Nie wyrobisz z zakrętami

l nie żałuj że nie jesteś
W Sydney w Rio lub na Krecie
Bo na pewno bal w Remizie
To najlepszy bal na świecie

Rżnie orkiestra hit za hitem
W oczach widać błysk szalony
Po godzinie prawie każdy
W końcu pada wytrzęsiony

Ale wszystkich w mig ożywia
Chwila bardzo uroczysta
Humor wraca gdy podają
Flaki i golonek trzysta


PIJEMY WODĘ O ZMROKU

ŹRÓDEŁKO CZYSTE JAK ŁZA
GWIAZDY NAS MAJA NA OKU
KSIĘŻYC ZAGLĄDA DO SZKŁA

KRAWATY WISZĄ NA PŁOTACH
KAKTUSY POSZŁY JUŻ SPAĆ
TO, CO SIĘ DOTĄD NIE DZIAŁO
DOPIERO ZACZNIE SIĘ DZIAĆ

KTO WODĘ PIJE TEN WIE, ŻE ŻYJE
I HUMOR NAJLEPSZY MA
WROGÓW PRZEŻYJE, KTO WODĘ PIJE DO DNA
KTO WODĘ PIJE TEN ZDROWO ŻYJE
I LEPSZY OGLĄDA ŚWIAT
ZANIM SIĘ ZMYJE NA BANK DOŻYJE STU LAT

ŹRÓDEŁKO KAŻDY MIEĆ LUBI
ŹRÓDEŁKO FAJNA JEST RZECZ
PRZY ŹRÓDLE ŁATWIEJ PRZEBOLEĆ
KOLEJNY PRZEGRANY MECZ

SZTACHETY W PŁOCIE SĄSIADA
RÓWNO NIE BĘDĄ JUŻ STAĆ
BO KIEDY WODA SIĘ LEJE
PEJZAŻ ZACZYNA SIĘ CHWIAĆ

KTO WODĘ PIJE...

A KIEDY WODY ZABRAKNIE
TO TRZEBA GRZECZNIE IŚĆ SPAĆ
ŹRÓDEŁKO MUSI NACIĄGNĄĆ
BY ZNOWU BYŁO SKĄD BRAĆ

KTO WODĘ PIJE...