Szczyci się nią straż pożarna 

Każda wieś i każda gmina
W niej dla nowych wciąż pokoleń
Rok sią kończy i zaczyna

Na zabawy i wesela
Wciąż przyciąga ludzi mrowie
Zdarza się że jest w niej ciaśniej
Niż na przejściu w Kołbaskowie

Ref. Baluj z nami góralami
Szusuj w tańcu ósemkami
Nie mocz nosa bo na dechach
Nie wyrobisz z zakrętami

l nie żałuj że nie jesteś
W Sydney w Rio lub na Krecie
Bo na pewno bal w Remizie
To najlepszy bal na świecie

Rżnie orkiestra hit za hitem
W oczach widać błysk szalony
Po godzinie prawie każdy
W końcu pada wytrzęsiony

Ale wszystkich w mig ożywia
Chwila bardzo uroczysta
Humor wraca gdy podają
Flaki i golonek trzysta


Nie ugasi tego straż ogniowa

ani zimnej wody łyk.
Na nic tu metoda naukowa
z lodu okład zrobić w mig.
Kiedy żar się budzi, nic go nie ostudzi
zwłaszcza w tak gorące dni.
Problem jest palący, zwłoki nie cierpiący
pomóc możesz mi tylko Ty.

REFREN
Bo lato rozpala każdego Górala
i ogień wyzwala każdy z nas.
Gdy słońce się śmieje, serducho goreje
za tobą szaleje cały czas.

II
Próbowała pomóc mi teściowa
i sposobu szukał teść.
Zielarz kazał co dzień pić pokrzywę
i mniej mącznych rzeczy jeść.
Nic to nie pomogło, wszystko już zawiodło
wielki problem naprawdę mam.
Oszczędź mi tej męki, daruj te udręki
dłużej nie chcę być sam.

REFREN
Bo lato rozpala każdego Górala
i ogień wyzwala każdy z nas.
Gdy słońce się śmieje, serducho goreje
za tobą szaleje cały czas.